|
Aktualności
Zdjęcia
Filmy
POLECAMY 
Lista produkcyjna S-70i Black Hawk - PZL Mielec a Sikorsky Company
Pokazy Lotnicze 2012 
|
Światowe koncerny otwierają nowe fabryki
MTU Arego Engines uruchomił fabryke w Jasionce. Obok zakład buduje Goodrich. Na terenie WSK Rzeszow powstaje firma Hamilton Sundstrand Poland. Sikorsky ciągle inwestuje w PZL Mielec.
Nowoczesne turbiny
Niemiecki gigant MTU Aero Engines otworzył w podrzeszowskiej Jasionce nowoczesną wytwórnię części do turbin samolotowych. Pracę już znalazło w niej dwieście osób. Docelowo będzie zatrudnionych 400 pracowników.
Błyskawicznie, w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy koncern MTU wybudował na siedmiohektarowej działce w Jasionce nowoczesne hale produkcyjne o powierzchni 18 tys. metrów kwadratowych. Ruszył z seryjną produkcją części samolotowych, m.in. łopatek wirujących do turbin samolotowych. Miejsca pod nową fabrykę Niemcy szukali w całej Europie. Wybrali Rzeszów. Zdecydowało położenie w Dolinie Lotniczej, rozwinięta baza przemysłowa i wysokiej klasy fachowcy. MTU zainwestował ponad 50 mln euro.
Silniki do Boeinga
Silniki do najnowocześniejszych samolotów pasażerskich na świecie - Airbusa i Boeinga - będą powstawać w Rzeszowie. Wczoraj na terenie WSK rozpoczęto budowę nowej fabryki amerykańskiej firmy Hamilton Sundstrand.
Firma Hamilton Sundstrand Poland jest - podobnie jak WSK-PZL Rzeszów - częścią potężnej korporacji United Technologies Corporation. Nowy zakład zostanie zbudowany w ciągu 18 miesięcy. Będzie kosztował 100 milionów złotych. Pracę w nim znajdzie ponad 300 osób, w tym 70 inżynierów. Fabryka uruchomi produkcję silników pomocniczych dla rodziny samolotów Airbus A320, A także Embraerów i najnowszej wersji samolotów Boeing B787.
Sikorsky zwiększa zatrudnienie
Polski zakładom Lotniczym w Mielcu od czasu, gdy firmę kupił Sikorsky z USA wiedzie się coraz lepiej. Zakład zwiększa produkcję i zatrudnienie.
Załoga lotniczej firmy przeszła w ostatnich latach długą i trudna drogę. Od dużych zwolnień pracowników w chwili załamania się eksportu samolotów na rynki wschodnie. Poprzez strajki w obronie zakładu i miejsc pracy. Aż po zamianę właściciela, co w przypadku Mielca okazało się strzałem w przysłowiowa dziesiątkę.
- Od dłuższego czasu kondycja naszej firmy poprawia się, czego wyrazem są rosnące zamówienia produkcyjne a także systematyczny wzrost zatrudnienia. Załoga liczy już prawie dwa tysiące osób i ciągle wzrasta. Łączy się to z nowymi zamówieniami na nasza produkcję - mówi Józef Grzesik, przewodniczący komisji zakładowej Solidarności w PZL Mielec. Zakłady maja zamówienia zarówno na kabiny jak i gotowe helikoptery Black Hawk. Amerykanie są bardzo zadowoleni z jakości pracy mieleckiej załogi. Oprócz tego zakład realizuje zamówienia na samoloty M-28 oraz Bryzy dla wojska.
Szansą Mielca może być również zamówienie na dużą partię helikopterów dla naszej armii. Jednak planowany konkurs na śmigłowce, który ma być ogłoszony przez nasza armie ciągle przesuwa się w czasie. www.nowiny24.pl
|