Aktualności



Zdjęcia



Filmy

 

 POLECAMY 

 

 

Lista produkcyjna S-70i Black Hawk - 

PZL Mielec a Sikorsky Company

 

 


 

 Pokazy Lotnicze 2012

 

 

 

 

Skandal za 300 milionów

Szkolno-bojowe Irydy zakonserwowane i oklejone folią już nigdy i nigdzie nie polecą.


Ministerstwo Obrony Narodowej powoła zespół, który zajmie się zakończeniem programu „Iryda”. Zespół zdecyduje też, co się stanie z niszczejącymi w hangarach Polskich Zakładów Lotniczych 17 odrzutowcami.
Program „Iryda” będzie nieodwołalnie zakończony. Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza powołać specjalny Zespół, który będzie nad tym pracował. To oznacza między innymi, że zapadną decyzje dotyczące hangarowanych od siedmiu lat 17 gotowych szkolno-bojowych samolotów Iryda – Do zadań ekspertów będzie należało przekazanie tych samolotów do Agencji Mienia Wojskowego która je zagospodaruje – powiedział nam rzecznik Wojsk Lotniczych Ochrony Powietrznej, mjr Maciej Woźniak. Komu Agencja będzie się starała wypchnąć odrzutowce- nie wiadomo. Wiadomo już, że straty będą ogromne, bo wyprodukowanie 17 Iryd kosztowało Skarb Państwa grubo ponad 300 milionów złotych. Wprawdzie misją Agencji jest racjonalne z punktu widzenia publicznego i Skarbu Państwa zagospodarowanie niewykorzystywanego mienia wojskowego, nikt nie daje wiary, że Agencja odzyska choćby część tej kwoty.


W Mielcu spokój ale i lekka konsternacja. – To własność MON. My samoloty zakonserwowaliśmy i przykryliśmy je folią. Na tym kończy się nasze zadanie. Cóż, jednak AMW może zrobić z tymi samolotami? - zastanawiają się w zarządzie firmy. Nieoficjalnie natomiast wiadomo, że w pełni wyposażone niegdyś samoloty, co jakiś czas stają się „lżejsze” o wymontowywane, cenniejsze części. – Te samoloty już nigdy i nigdzie nie polecą – wyrokuje jeden z inżynierów PZL.


Sprawa nie trafi też pod obrady Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Sekretarz Komisji Ryszard Wójcik mówi: – Nie ma takiego tematu w planie Komisji. Słyszałem, że MON chciał je oddać PZL za przysłowiową złotówkę... Przekazanie Iryd do AMW przekreśli zdaniem fachowców możliwość ich wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem. W odpowiedzi rzecznika WLOP ani słowa o przekazaniu na stan armii choćby jednej sztuki. Natomiast biuro informacji MON obiecało nam, że szersze stanowisko ministerstwa poznamy w przyszłym tygodniu. W sytuacji, kiedy już wszyscy odpowiedzialni za te samoloty „umyli ręce” i pozbyli się problemu, jest niewykluczone, że mieleckie odrzutowce mogą stanąć nawet na prywatnych podwórkach co możniejszych kolekcjonerów.

 

 

Korso

           


Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów zawartych na tej stronie, bez uprzedniej zgody właściciela, jest zabronione.
Copyrights: EPML Spotters 2008 - 2012 | Wykonanie strony internetowej - jcd.pl | Na silniku windu.org