|
Najblizsze Pokazy lotnicze
Lista produkcyjna S-70i Black Hawk -
Pokazy Lotnicze 2012
|
Przemysł Lotniczy w Mielcu ma już 70 lat Rok 2008 jest dla naszej Firmy rokiem szczególnym. Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o., jako spadkobierca głównych założeń COP i wybudowanej w jego ramach Wytwórni Płatowców Nr 2, obchodzą 70. rocznicę powstania przemysłu lotniczego w Mielcu. Decyzja o wybudowaniu Wytwórni Płatowców w Mielcu była momentem historycznym dla rozwoju miasta, powiatu i całego regionu. Produkcję lotniczą rozpoczęto jeszcze przed II Wojną Światową, a następnie po wyzwoleniu prężnie rozwijający się zakład brał czynny udział w odbudowie miejskiej infrastruktury, dostarczał obok kolejnych lotniczych konstrukcji różnoraki sprzęt gospodarstwa domowego, samochody, silniki wysokoprężne, wózki golfowe, wozy telewizyjne i wiele innych produktów odbiorcom w kraju i za granicą. Sam Zakład przechodząc wielokrotne przeobrażenia, niezmiennie przez lata dawał i nadal daje zatrudnienie tysiącom fachowców różnych branż. Obok produkcji lotniczej kontynuowanej w Polskich Zakładach Lotniczych, rozwinęło się wiele różnych przedsiębiorstw, których lokalizacja na terenie zajmowanym kiedyś przez Wytwórnię Płatowców, a dziś Specjalną Strefę Ekonomiczną niejako automatycznie łączy je z jej wieloletnimi tradycjami. Można śmiało powiedzieć, ze dzisiejszy Mielec swoją obecną wielkość i pozycję w kraju i na świecie zawdzięcza właśnie zdarzeniom sprzed 70 lat. Dodatkowo, w br. Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. w Mielcu, kontynuator tradycji lotniczych pierwszego „PZL” w Mielcu obchodzi 10. rocznicę swej działalności. Dla uczczenia obu rocznic, PZL Mielec zorganizował w dniach 16 i 17 sierpnia obchody o urozmaiconym charakterze i przebiegu.
16 sierpnia był dniem imprez sportowych. O godz. 9 rano Prezes Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu Janusz Zakręcki symbolicznym kopnięciem piłki rozpoczął turniej piłki nożnej . Mecze rozegrano na stadionie dwukrotnego Mistrza Polski-Stali Mielec. Niegdyś gościły tu tak wielkie europejskie drużyny jak hiszpański Real Madryt, czy niemiecki HSV Hamburg. W najlepszym zespole STAL Mielec grali Grzegorz Lato, Jan Domarski, Henryk Kasperczak i Andrzej Szarmach.
”70 km. na 70 lat” - to hasło rajdu rowerowego zorganizowanego przez PZL Mielec w ramach obchodów rocznicowych. W błękitnych, „urodzinowych” koszulkach, uczestnicy rajdu wyruszyli z bieżni mieleckiego stadionu w trasę do Baranowa Sandomierskiego, po drodze zatrzymując się w Tuszowie Narodowym, gdzie urodził się gen. Władysław Sikorski. Po dotarciu do Baranowa zwiedzili zamek, a następnie wyruszyli w drogę powrotną do Mielca wzdłuż Wisły i Wisłoki, przez Zaduszniki (miejsce narodzin wynalazcy lampy naftowej Ignacego Łukasiewicza), Wolę Zdakowską i Gawłuszowice z drewnianym kościołem z 1667r.
W godzinach popołudniowych w Samorządowym Centrum Kultury odbyła się uroczysta Gala rocznicowa. Gdy goście zajęli miejsca w sali kinowej, zgasły światła i rozpoczął się pokaz świetlno-dźwiękowy, swoim charakterem łączący historię z nowoczesnością. Wyświetlane na ekranie animacje i ogłuszający warkot lotniczych silników przeplatały się z kroniką filmową z lat 80. i współcześnie opracowanymi materiałami dokumentującymi najnowszą historię. Po wystąpieniu gospodarza imprezy, Prezesa PZL Mielec Janusza Zakręckiego, głos zabierali przedstawiciele władz miejskich i powiatowych, posłowie z Regionu, reprezentacji zaprzyjaźnionych firm, w tym Generalny Konstruktor ANTK Kijów Pan Dymitr Kiva, który w pięknych słowach podkreślił więzy łączące PZL Mielec i firmę Sikorsky z Kijowem (poprzez jej założyciela Igora Sikorskiego – studenta kijowskiej uczelni). 17 sierpnia w ramach obchodów obu jubileuszy (70-lecia i 10-lecia), Polskie Zakłady Lotnicze po raz pierwszy w historii otworzyły szeroko bramę wjazdową dla zwiedzających. Od godz. 10-tej do 14-tej można było podziwiać odnowioną, przebudowaną i lśniącą halę obróbki plastycznej.
Szacujemy, że ponad 10 tysięcy osób obejrzało wyremontowaną od fundamentów po dach i nowocześnie wyposażoną halę produkcyjną. Na wszystkie dzieci odwiedzające obiekt czekały słodkie firmowe krówki, kolorowe baloniki i mini-maskotki. Wielu z zainteresowaniem oglądało ustawione między obiektami samoloty: TS-11 Iskrę i M21 Dromader Mini, stanowiące zaczątek planowanej stałej ekspozycji kilku produkowanych tu przed laty samolotów. Od godz. 10 na mieleckim lotnisku trwał Rodzinny Piknik Lotniczy. Najpierw scenę opanowała liczna gromadka dzieci z mieleckich szkół podstawowych, równolegle ruszyła wystawa modeli oraz warsztaty modelarskie, przyciągając wielu pasjonatów lotnictwa, chętnych do budowania prostych modeli samolotów. Czterogodzinne pokazy lotnicze rozpoczęły się o godz. 13:50 i przyciągnęły tłumy mielczan oraz okolicznych mieszkańców. Nawet najwybredniejsi bywalcy „air show” musieli przyznać, że było na co popatrzeć. W powietrzu zaprezentowało się ponad 30 maszyn. Wspaniały występ w wykonaniu Biało-Czerwonych Iskier spotkał się z gorącym aplauzem.Nie zawiódł wielokrotny mistrz akrobacji Jurgis Kairys, którego pokaz na Su-26 zapierał wprost dech w piersiach wszystkich oglądających.Świetnie zaprezentowała się czeska grupa Flying Bulls na samolotach Zlin-50.Nie zabrakło występów na rodzimych produkcjach; poza Iskrami, zaprezentowały się samoloty TS-8 Bies, An-2, M18 Dromader, M26 Iskierka i M28 Skytruck/Bryza.Mieleckiej publiczności zaprezentowały się także 2 śmigłowce - produkty Sikorsky Aircraft – Schweizer 333 i wyczekiwany H92 Superhawk.Ciekawostką były pokazy samolotów Jak-18, Jenny, Skybolt, a także akrobacje na szybowcu Solo Fox. Wśród naziemnych atrakcji każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dzieci opanowały miasteczko dmuchaków, animatorzy i szczudlarze zachęcali do wspólnych zabaw, rozdając cukierki, batoniki i drobne nagrody w organizowanych przez siebie zawodach. Ze sceny posypał się deszcz gadżetów, a do konkursów zachęcali popularni reporterzy radia RMF Maxx Darek Maciborek i Marek Rubinek.
Nie rozczarował także finał imprezy. Najpierw sceną zawładnęły zespoły coverowe, które rozgrzewały publiczność przed wyczekiwaną gwiazdą wieczoru, jaką był zespół Kombii. Koncert zgromadził około 35 tys. Widzów, którzy świetnie się bawili w rytm dawnych i nowych przebojów.
Nie każdy jeszcze słyszał o zapoczątkowanej kilka lat temu wspaniałej, poruszającej akcji spełniania marzeń dzieci cierpiących na ciężkie, zagrażające życiu choroby. Od czerwca 2003r. także w Polsce działa Fundacja Mam Marzenie, która jest Ogólnopolską Organizacją Pożytku Publicznego. Celem Fundacji jest wniesienie odrobiny radości i pozytywnych przeżyć w życie dzieci dotkniętych nieuleczalną chorobą poprzez spełnienie jednego marzenia takiego dziecka, bez względu na status społeczny i majątkowy jego rodziny. Jako Polskie Zakłady Lotnicze mieliśmy to szczęście, że przy okazji naszego święta i zorganizowanego dla naszych Pracowników i całej lokalnej społeczności Rodzinnego Pikniku Lotniczego na Lotnisku Mielec 17 sierpnia 2008r., udało nam się wspólnie spełnić marzenie ciężko chorego, 9 letniego Rafałka z Krosna. Jego prawdziwą pasją są samoloty, które chłopiec godzinami podgląda na krośnieńskim lotnisku. Zanim zdiagnozowano u niego ciężkie schorzenie, marzeniem Rafała było zdobycie kwalifikacji pilota wojskowego, ale chociaż chłopiec dzielnie się zmaga z chorobą, nigdy nie zostanie zawodowym pilotem. Dlatego na pytanie o marzenie, Rafał odpowiedział: „Chcę chociaż przez jeden dzień latać samolotem wojskowym, jak prawdziwy pilot”. Naturalnie, nie mogło być mowy o lataniu samolotem odrzutowym, zresztą Siły Powietrzne wcześniej odmówiły spełnienia takiej prośby. W tej sytuacji, Piknik Lotniczy w Mielcu był jedyną szansą na spełnienie marzenia Rafałka. Ze swej strony zaproponowaliśmy możliwość odbycia lotu na fabrycznym samolocie M28 SKYTRUCK, ale możliwości jakie pojawiły się w związku z pokazami lotniczymi, przerosły oczekiwania nasze i Fundacji, a co najważniejsze, uszczęśliwiły Rafała! Rafał poznał osobiście nie tylko Prezesa Zarządu, Dyrektora Naczelnego Spółki p. Janusza Zakręckiego i Dyrektora Handlowego p. Artura Wojtasa, ale także gościa Pikniku generała brygady pilota Ryszarda Hacia, Szefa Wojsk Lotniczych i wysokich oficerów Lotnictwa Marynarki Wojennej RP. Rafał czekał na lądowanie samolotów Zespołu Akrobacyjnego „Iskry Biało-Czerwone” po wspaniałym pokazie nad mieleckim lotniskiem, po czym został posadzony w pierwszej kabinie „Iskry” w żółtym hełmofonie pilota na głowie i zapuszczono silnik aby przejechać kilka metrów. Pełny wrażeń, po uwiecznieniu na zdjęciach na pamiątkę, Rafałek został obdarowany emblematami Zespołu i przewieziony na teren wystawy statycznej. Rafał zwiedził wnętrze samolotu BRYZA „810” oraz innych samolotów ustawionych na wystawie, a następnie został wraz z osobami towarzyszącymi (m.in. z ojcem) usadowiony w samolocie M28 SKYTRUCK Straży Granicznej RP, pilotowanym przez ppłk Sławomira Olczyka (pilota SG) oraz Wiesława Cenę, Szefa Pilotów PZL Mielec, Dyrektora Pokazów. Z relacji jakie mamy z Fundacji Mam Marzenie wiemy, że Rafał jest absolutnie szczęśliwy, że spełnił swoje marzenie i o niczym innym teraz nie mówi jak tylko o wspaniałych samolotach jakie widział w Mielcu oraz o locie samolotem wojskowym Straży Granicznej! Przed lotem przedstawiono dokumentację lekarską i zgodę lekarza prowadzącego na lot chłopca (z wyłączeniem F-16!), ale i tak Rafał doskonale zniósł „trudy” lotu. Mamy przekonanie, że uczestniczyliśmy w czymś ważnym i dobrym. Z całego serca życzymy Rafałowi pokonania choroby i mamy nadzieję, że spełniając jego marzenie dodaliśmy mu wiary i sił do walki z chorobą. Realizację marzenia Rafała prowadził oddział Fundacji Mam Marzenie w Rzeszowie. Według informacji Fundacji, dzięki bezinteresownej pomocy ludzi o dobrym sercu, do tej pory udało się spełnić 1403, a przepraszam... już 1404 marzenia chorych dzieci w całej Polsce.
PZL Mielec
|