W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski o rzekomych kłopotach Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu. Ich przejawem miały być problemy z ukończeniem produkcji dwóch pierwszych kabin do śmigłowca Black Hawk, jakie zaplanowano na ten rok. Tymczasem, jak informują nas przedstawiciele PZL-u, pierwsza z tych kabin jest już ukończona w takim zakresie, jaki był zaplanowany, a budowa drugiej jest mocno zaawansowana.
Przedstawiciele PZL Mielec przekonują, że firma nie odczuła dotąd żadnych negatywnych efektów światowego kryzysu finansowego i ekonomicznego, a wszystkie inwestycje firmy Sikorsky Aircraft Corp. / United Technologies realizowane są na bieżąco. - Ich tempo ulega raczej przyspieszeniu w związku z wdrażaniem do produkcji programu śmigłowca S-70i, nowej wersji Black Hawka przeznaczonego do sprzedaży na rynkach międzynarodowych. Nie słabnie też tempo realizacji wszystkich aktualnych programów produkcyjnych, zarówno w odniesieniu do programów własnych, jak i programów kooperacyjnych - mówi Olga Ratusińska, szefowa zespołu ds. public relations w mieleckim PZL-u.
Potwierdzeniem tych słów jest realizacja dotychczasowych kontraktów. W październiku zakończono zgodnie z terminem wykonanie kontraktu na dostawę do Chin 15 samolotów M18 Dromader. Z kolei w najbliższych dniach dostarczony zostanie do odbiorcy z USA pierwszy z zamówionych samolotów M28 SkyTruck. Na bieżąco realizowana jest też dostawa zespołów kooperacyjnych do programów P&WC, Spirit, SAAB (zespoły do samolotu Boeing 787 Dreamliner) i GKN Aerospace.
Pokaz początkiem roku
A co z kabinami Black Hawka - pytamy? - Tych, którzy niepokoją się o wykonanie zgodnie z planem dwóch pierwszych kabin do śmigłowca Black Hawk, chcę zapewnić, że pierwsza z tych kabin jest już ukończona w takim etapie, jaki był zaplanowany, a druga mocno zaawansowana. Uroczyste odsłonięcie pierwszej kabiny BH z Mielca planujemy na początek roku 2009. Obecnie przygotowujemy odpowiednią oprawę dla tego wydarzenia. Warto też podkreślić, że lotnicza spółka PZL Mielec nie tylko nie zwalnia, ale ciągle przyjmuje nowych pracowników - informuje Olga Ratusińska.
Kryzys niestraszny
Przedstawicielka PZL-u przesłała do nas pismo, w którym informuje o stanowisku władz korporacji United Technologies w kwestii ewentualnych skutków obecnego kryzysu gospodarczego. "Prezes korporacji UTC Louis Chênevert zapewnił w swoim przesłaniu do pracowników, że UTC pozostaje firmą mocną i stabilną finansowo, odporną na zawirowania i problemy na rynkach finansowych i kredytowych. Silna pozycja wypływa z faktu, że jej spółki wytwarzają wyroby potrzebne, poszukiwane i wykorzystywane codziennie przez ludzi na całym świecie. UTC posiada zrównoważony portfel produktowy, zakłady rozlokowane w różnych rejonach świata oraz doświadczony zespół zarządzających, który zapewnia utrzymanie dodatnich wyników finansowych. W październiku UTC opublikował wyniki za III kwartał br., które wykazują 10% wzrost strumienia przepływów finansowych i przychodów korporacji w stosunku do ubiegłego roku, jak również podniósł kwartalną dywidendę.
Sposobność efektywnego działania
UTC nie jest oczywiście bezwzględnie odporna na skutki osłabienia globalnej gospodarki - jak każdy inny podmiot działający na światowych rynkach - ponieważ należy uwzględnić potencjalny wpływ, jaki kryzys kredytowy może wywierać na klientów i dostawców UTC oraz na generalny poziom zaufania konsumentów. Z uwagi na występującą niepewność ekonomiczną prezes UTC zdopingował wszystkich pracowników do osiągania zdolności do efektywnej działalności, intensyfikacji wysiłków w kierunku eliminowania marnotrawstwa, podnoszenia wydajności i zapewnienia klientom usług na najwyższym poziomie jakości. Kierownictwo UTC postrzega obecny kryzys jako sposobność do wypracowania bardziej efektywnych metod działania w trudnych ekonomicznie czasach".
Korso