Mieleccy radni pokłócili się o lądowanie "Rusłana” w Jasionce
- To wydarzenie historyczne i żenujące dla Mielca – grzmiał na sesji Andrzej Osnowski. Za radnym poszli inni. W ich opinii AN-124 "Rusłan powinien był zabrać trzy Black Hawki z mieleckiego lotniska, a nie z Jasionki.
Wydarzenie sprzed dwóch tygodni wzbudziło wiele kontrowersji wśród miejscowych radnych. Krytycznie odnieśli się do stanu lotniska, przypominając rok 1988, kiedy to AN-124 wylądował w Mielcu.
"Zaorano” lotnisko
Jako pierwszy głos w sprawie zajął były radny miejski Ireneusz Dzieszko, podkreślając, że ponad 20 lat zaniedbań i brak nowoczesnych technologii doprowadziło do upadku lotniska w Mielcu. Później do dyskusji na ten temat włączył się radny powiatowy.
- Informacja o transporcie śmigłowców Black Hawk mogła być podstawą do dumy z produktu mieleckiej tradycji lotniczej, gdyby nie fakt, że Rusłan lądował w Jasionce – mówi radny Osnowski. - Śmigłowce do Rzeszowa zostały przewiezione ciężarówkami. Nasze mieleckie lotnisko nie mogło przyjąć transportowca, a wiemy z kart historii, że było to możliwe. Teraz z przyczyn technicznych i okrojenia parametrów lotniska musiał wyładować gdzie indziej. "Zaoranie” poprzez zabudowę powierzchni lotniska halami fabrycznymi, wieloletnie zaniedbania, brak inwestowania w infrastrukturę dziś zemściły się spektakularnie – uważa radny Andrzej Osnowski.
Trudno stwierdzić, do kogo kierował swoje słowa powiatowy rajca i co dla lądowiska zrobiło działające od siedmiu lat Forum Obrony Lotnictwa, o którym wspominał.
Zadecydowała odprawa celna
Okazuje się, że żadne z przytoczonych przez radnych argumentów, dotyczących możliwości lądowania AN-124 nie mają podstaw w tym przypadku.
- Pół roku temu PZL Sikorsky Aircraft zwrócił się do nas o sprawdzenie możliwości transportu lotniczego śmigłowców – mówi Mieczysław Wojtkowski, prezes PZL Cargo. - Lotnisko w Mielcu ma tylko osobowe przejście celne. Zwróciliśmy się do Izby Celnej w Przemyślu o zgodę, na odprawę samolotu transportowego. Otrzymaliśmy odpowiedź negatywną, ponieważ odprawy celne towarowe odbywają się na lotnisku w Jasionce. Takie są procedury i ich nie da się ich obejść.
Samolot takiej klasy co Rusłan może lądować w Mielcu, ale na przykład tylko w celu pokazowym.
– Nośności drogi startowej i długość pasa pozwala na to, żeby tak duży samolot mógł wyładować w warunkach dobrej widoczności. Główną przeszkodą, był cel lądowania tego samolotu – dodaje Wojtkowski.
źródło: www.nowiny24.pl