Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Dowiedz się więcej o ciasteczkach Rozumiem

Air Show Mielec 1997

Air Show Mielec 97

Centralne uroczystości święta lotnictwa polskiego, które odbyły się 30 i 31 sierpnia 1997 roku, przeszły do historii jako największa tego typu impreza w Mielcu. Pokazy Air Show Mielec '97 zorganizowane zostały z okazji 60-lecia WSK PZL Mielec oraz 50-lecia oblotu pierwszego samolotu AN-2. Impreza na lotnisku w Mielcu spotkała się z ogromnym zainteresowaniem nie tylko Mielczan, ale i przybyłych z rożnych stron kraju sympatyków lotnictwa. O wielkości tego wydarzenia może świadczyć fakt, że podczas pokazów sprzedano więcej biletów wstępu niż liczba mieszkańców Mielca (powyżej 65 tysięcy).

Wejściówka VIP na Air Show

Program sobotnich uroczystości wprawdzie nie przewidywał pokazów lotniczych, ale na mieleckim niebie znalazło się kilka samolotów, w tym najnowszy model Irydy – M-96. W sobotę przede wszystkim był czas na to, aby dokładnie obejrzeć wystawy statyczne samolotów jak i stoiska producentów lotniczych zlokalizowane w hangarze Aeroklubu Mieleckiego. Wśród wystawionych samolotów znalazły się produkty rodzimej konstrukcji, w tym miedzy innymi:

- prototyp M-28 Skytruck Long z podwieszonymi zasobnikami Mars
- I-22 Iryda M-93V z silnikami Rolls Royce Viper 535 (SP-PWE)
- 2 samoloty L-410 Turbolet należące do Polskich Portów Lotniczych
- CSS-13
- PZL-104 Wilga
- szkielet RWD-5
- kilka wersji Limów
- TS-11 Iskra
- M-21 Dromeder Mini
- M-24 Dromeder Super
- M-18 Dromeder
- M-20 Mewa
- Socata TB-9 Tampico
- kilka śmigłowców Mi-8
- W-3A Sokół

Bilet wstępu na imprezę.

 

Mieleckie lotnisko gościło również kilkanaście samolotów AN-2, które przybyły na obchody 50-lecia oblotu tego samolotu, którego w Mielcu powstało ponad 11 tysięcy sztuk w różnych wersjach.

Największym zainteresowaniem wśród odwiedzających mieleckie lotnisko cieszyły się samoloty, których nie widuje się na codzień, a były to maszyny zgłoszone do udziału w przetargu na nowy samolot wielozadaniowy dla polskiej armii. Były to:
- Mirage 2000-5
- JAS 39 Gripen
- F-16 Falcon
- F/A-18 Hornet

Na stojance można także było zobaczyć większe samoloty, a wśród nich:
- Falcon 20
- C-160 Transall
- Casa C-235
- 2 rządowe Jak-40
- Metro 2000
- perełka pokazów czyli samolot Gulfstream IV w barwach Szwedzkich Sił Powietrznych

Najwięcej jednak zwiedzających udało się do hangaru Aeroklubu Mieleckiego, gdzie na stoiskach ekspozycyjnych zaprezentowały swoje wyroby koncerny lotnicze takie jak: Lockheed Martin, Boeing, SAAB, McDonnell Douglas, British Aerospace, Dassault. Wewnątrz hangaru znalazł się również, dostępny dla chcących spróbować swoich sił w roli pilota, symulator samolotu F-16. Tłumy ludzi przechodziły od stoiska do stoiska, aby zobaczyć makiety najnowszych samolotów bojowych jak również mieleckie konstrukcje lotnicze z ostatniego 60-lecia.

W niedzielę natomiast na przybyłych na lotnisko widzów czekało znacznie więcej atrakcji, zwłaszcza tych w powietrzu. Całą uroczystość komentował dobrze znany z TVP Tadeusz Sznuk. Na Air Show Mielec ’97 przybyli również zaproszeni goście, w tym między innymi:
- Mirosław Pietrewicz – ówczesny wicepremier, minister skarbu państwa
- Marek Siwiec – szef BBN w zastępstwie prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego
- Mirosław Hermaszewski – pierwszy polski kosmonauta

Oficjalnego otwarcia dokonał Kazimierz Surowiec oraz Dyrektor Generalny WSK „PZL-Mielec” S.A. - Wiesław Pastuła

Jako pierwszy w powietrzu zaprezentował się AN-26, który przeprowadził desant skoczków spadochronowych. Następnie 4 samoloty M-18 Dromader zrzuciły „bombę wodną” w kolorze biało – czerwonym, symbolizującą barwy narodowe. Po prezentacji w powietrzu samolotów Socata TB-9 Tampico oraz M-20 Mewa na mieleckim niebie pojawił się niespodziewanie legendarny Spitfire, który po efektownym niskim przelocie odleciał na odbywające się równocześnie pokazy lotnicze w Bydgoszczy. Po wyczynach lekkich samolotów na niebie pojawiały się coraz cięższe maszyny. Pokazy samolotów odrzutowych rozpoczęła TS-11 Iskra produkcji rodzimej WSK. Mimo wielu lat służby zaprezentowała się całkiem nieźle i wcale nie wyglądała na swój ponad 30-letni wiek. W sobotę zademonstrowano także możliwości najnowszego wariantu samolotu Iryda w wersji M-96, mogącego latać na znacznie większych kątach natarcia niż poprzednie wersje. Za sterami zasiadł pilot doświadczalny mieleckiej WSK, który doskonale zaprezentował nowe możliwości zmodernizowanej Irydy. Notabene trzy dni wcześniej, podczas lotu próbnego, doszło do awarii podwozia, której skutkiem było ładowanie na brzuchu. W trakcie niedzielnych pokazów także doszło do usterki Irydy – podczas lądowania pękła opona podwozia głównego, tym razem w wersji M-93K z awioniką firmy Sextant Avionique. Na szczęście zarówno dla pilota jak i dla samolotu wszystko skończyło się pomyślnie. Wszyscy jednak czuli niedosyt do momentu, gdy do pasa dokołował JAS-39 Gripen szwedzkiego koncernu SAAB. Od tego momentu publiczność mogła zapoznać się z możliwościami samolotów biorących udział w przetargu na nowy samolot wielozadaniowy dla polskiej armii. Piloci każdej z maszyn chcieli jak najlepiej zaprezentować możliwości swoich samolotów. Bardzo ciekawym samolotem był również biorcy udział w pokazach Saab J-35 Draken. Pomimo swojego wieku doskonale prezentował się w powietrzu i na pewno pozostanie na długo w pamięci wielu sympatyków lotnictwa, bowiem nie codziennie tego typu maszyny biorą udział w pokazach w locie. Zaprezentowano także wszystkie produkty PZL Mielec, między innymi M-26 Iskierkę, M-28 Skytrucka, M-28 Bryzę należącą do Marynarki Wojennej a także niezawodnego AN-2 Antka. Zaprezentowano również pokaz akrobacji zespołowej w wykonaniu pary samolotów Extra 300, pokaz wyższego pilotażu na Wildze 25 i Wildze 2000. Udział w pokazach w locie wziął także samolot PZL-130 Orlik, na którym przyszli piloci samolotów wojskowych uczą się tajników pilotażu. Pokazano również śmigłowce Mi-2 oraz W-3A Sokół wytwórni ze Świdnika. Na koniec pokaz swoich możliwości zaprezentował szybowiec akrobacyjny FOX konstrukcji Edwarda Margańskiego. Konstruktor szybowca na bieżąco komentował występ szybowca w powietrzu.

Wspaniałe wyczyny nad mieleckim lotniskiem w wykonaniu zarówno polskich jak i zagranicznych pilotów pozostaną na pewno na długo w pamięci. Mamy nadzieje, że jeszcze kiedyś w przyszłości na mieleckim lotnisku odbędą się pokazy podobne do tych z 1997 roku.

Zapraszamy do oglądnięcia materiału filmowego z Air Show '97 w galerii wideo.

Materiał foto znaleziony w internecie