Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Dowiedz się więcej o ciasteczkach Rozumiem

Air Show Mielec 2008

Tradycja i nowoczesność, milionowe inwestycje i tysiące miejsc pracy. Wielkie wzloty i spektakularne upadki. Tak w największym skrócie można podsumować 70 lat przemysłu lotniczego w Mielcu. Dla uświetnienia 70 rocznicy powstania przemysłu lotniczego w Mielcu, jak również przypadającej na ten rok 10 rocznicy utworzenia Polskich Zakładów Lotniczych Sp. z o.o. zarząd PZL-Mielec wraz z władzami miasta 17 sierpnia 2008 roku zorganizował specjalny Air Show. Wstępem do niedzielnych pokazów lotniczych była wystawa fotografii na Placu Armii Krajowej, prezentująca początki działalności PZL Mielec. Mielczanie z sentymentem przyglądali się zdjęciom, starsi wspominali dawne dzieje, młodzi przysłuchiwali się opowiadaniom.


 

Niedziela rozpoczęła się od Dni Otwartych PZL Mielec. Po raz pierwszy w historii firmy hale produkcyjne zostały udostępnione do zwiedzania dla mieszkańców Mielca oraz wszystkich chętnych. Tysiące mielczan zwiedzało halę H-6, która została całkowicie wyremontowana po przejęciu firmy przez amerykański koncern Sikorsky Aircraft. Następnie całość obchodów 70-lecia przeniosła się na fabryczne lotnisko. Zgodnie z programem miał odbyć się cztero godzinny blok pokazów lotniczych, w których miało uczestniczyć około 30 różnych konstrukcji lotniczych.

Szacuje się, że około trzydzieści tysięcy osób uczestniczyło w niedzielnym pikniku lotniczym z okazji 70 - lecia PZL Mielec. Była to jak dotąd największa tego typu impreza zorganizowana na fabrycznym lotnisku nie licząc pamiętnego Air Show z 1997 roku. Wstęp na pokazy był darmowy.

Blok pokazów lotniczych był bardzo bogaty. Przyloty rozpoczęły się już poprzedniego dnia i trwały praktycznie do chwili rozpoczęcia pokazów w powietrzu, czyli do godziny 14. Nie przygotowano typowej wystawy statycznej. Organizatorzy zdecydowali się na tak zwaną statykę dynamiczną. Oznacza to, że wszystkie samoloty, które zostały pokazane szerokiej widowni będą prezentowane w locie. Samoloty zostały ustawione po obu stronach wybrukowanej drogi kołowania prowadzącej do pasa 36.


 

Jako jeden z pierwszych samolotów, jakie przybyły tego dnia na lotnisko była Extra 300L pilotowana przez Ireneusza Jesionka z aeroklubu radomskiego. Następnie pojawił się Jak-18 a zaraz za nim specjalna wersja samolotu M28 Bryza 1R Bis wyposażona w uchylne podwozie a która została przystosowana do wykrywania i śledzenia okrętów podwodnych. Po wykonaniu niskiego przelotu nad lotniskiem pilot Bryzy kmdr por. pil. Jarosław Andrychowski delikatnie przyziemił na pasie, 27 który to tego dnia znajdował się w użyciu. Bryzę BIS ustawiono zaraz obok swoich braci, czyli razem z flagowym M28 PZL Mielec SP-DDA oraz M28 należącego do Straży Granicznej SN-60YG.  Zarówno na ziemi jak i w powietrzu panował spory ruch gdyż, co chwilę startował albo lądował jakiś samolot. Na air show zaprezentowano także dwa śmigłowce, których producentem jest nowy właściciel miejscowych zakładów, czyli firma Sikorsky Aircraft. Pierwszy z nich to lekki śmigłowiec Schweizer 269D/333 SP-SSI natomiast drugi to jeden z większych śmigłowców Sikorskiego – H92 Superhawk. H-92 ze względu na duże gabaryty oraz konieczność przygotowania do pokazu w locie, ustawiono po drugiej stronie lotniska na progu pasa 18.

Następnie rozpoczęły się pokazy i do prezentacji w powietrzu wystartował lekki samolot AT-3, który od niedawna produkowany jest przez firmę AERO, której siedziba mieści się na miejscowym lotnisku. Pomimo swoich niewielkich rozmiarów wykonał on bardzo dynamiczną i ciekawą wiązankę. Następnie na niebie pojawiła się Extra 300L która imponowała szybkością, z jaką reaguje na stery. Pilot zaprezentował bardzo widowiskowe figury akrobacji wyższej. Pomimo dość silnego wiatru publiczność mogła zobaczyć w powietrzu replikę legendarnego samolotu Curtis Jenny zbudowanego i pilotowanego przez Marka Szufę, który jest jednocześnie instruktorem na Boeingach 767 w PLL LOT. Obecnie w Polsce latają dwie repliki tego samolotu o nr rejestracyjnych SP-SHUF i SP-SWAR. W swoim pokazie samolot ten odznaczał się bardzo dobrą zwrotnością jak na konstrukcję, która powstała na początku pierwszej wojny światowej.

Kilka minut po wylądowaniu Curtis Jenny wystartowała szkoleniowa Iskierka. Za sterami samolotu w biało-czerwonym malowaniu zasiadł Wiesław Cena, pilot doświadczalny zakładów lotniczych w Mielcu. Po nabraniu wysokości nad strefą pokazów rozpoczęła się prezentacja możliwości samolotu oraz pilota. Pilot wykonywał m.in. nurkowania zakończone beczkami sterowanymi na wznoszeniu, beczki autorotacyjne czy takie figury jak pętla i ósemka. Podczas niskich przelotów można było zaobserwować szczegół konstrukcyjny Iskierki - koło przednie nie jest w całości schowane w podwoziu. Kulminacyjnym punktem pokazu M26 była figura zwana opadaniem liściem, którą zarówno pilot jak i samolot wykonują rewelacyjnie.

Kolejno w powietrzu prezentowały się, Jak-18 który wykonał kilka przelotów nad lotniskiem oraz dawne produkty PZL Mielec a mianowicie AN-2, którego piloci dali popis jego wręcz akrobacyjnych możliwości oraz para szkolno-treningowych TS-8 Bies jedynych tego tylu samolotów zachowanych w Polsce. Oczywiście jak to na Mielec przystało nie mogło zabraknąć prezentacji M18 Dromadera. W powietrzu zaprezentowały się równocześnie dwa samoloty tego typu, które zaprezentowały najpierw efektowne rozpylanie wody a na koniec pokazów wykonały zrzut bomb wodnych w kolorach biało czerwonym. Po lądowaniu Dromadery skołowały pod stojankę, pod ZUA a do startu przygotowywał się najnowszy nabytek Straży Granicznej M28 Skytruck SN-60YG. W odróżnieniu od samolotów PZL M28 05 „standardowych” budowanych z przeznaczeniem do przewozu pasażerów lub ładunków, samolot dla Straży Granicznej, przeznaczony jest przede wszystkim do patrolu morskiego. Jego wyposażenie specjalne służące do rozpoznania morskiego pozwala na wykonanie misji min. ochrony morskiego odcinka granicy Polski i wybrzeża oraz wykrywania zanieczyszczeń i plam oleju. Piloci pokazali wszystkie najmocniejsze cechy samolotu. Jego krótki start, lądowanie na rewersie silnika, efektowne przeloty na małej wysokości z dynamicznym naborem wysokości. Ciekawym elementem pokazu było zademonstrowanie działania reflektora poszukiwawczego SX – 16 Nightsun.

Następnie w niebo wzbił się Jurgis Kairys na swoim Su-31, który po raz pierwszy gościł na pokazach w Mielcu. Po kilkudziesięciu metrach rozbiegu, samolot wzniósł się w powietrze i od razu odwrócił się na plecy. Dzięki zastosowaniu smugacza oraz bardzo ciekawym malowaniu samolotu cały pokaz przybierał na sile. Następnie, dzięki dużej mocy silnika, szybko wzniósł się w powietrze, prawie lotem pionowym i wykonał efektowny ślizg na ogon. Był to prawdziwy show, na który składały się liczne pętle, beczki, nurkowania i loty koszące. Jurgis Kairys w każdym ze swoich występów udowadnia, że niektóre prawa fizyki jego nie dotyczą.

Po krótkiej przerwie publiczność mogła podziwiać pokaz akrobacji w wykonaniu Jerzego Makuli na szybowcu MDM-1 Solo FOX zakładów z Bielska-Białej. Po wyczepieniu się od samolotu nosiciela, którym był Gawron rozpoczął się przepiękny, powietrzny balet. Skrzydła szybowca rysowały kolorowe wstęgi na niebie. Akrobacje były wykonywane coraz niżej i niżej, a podczas nurkowania szybowiec nabierał prędkości. Mogliśmy podziwiać kombinacje wykonanych z niezwykłą precyzją figur, w tym beczek, pętli czy przewrotów. Po niskim, połączonym jedynie z szumem powietrza przelotem Solo Fox wylądował.

Z okazji 70- lecia istnienia zakładów lotniczych na piknik przyleciał również zespół akrobacyjny Biało-Czerwone Iskry latający na samolotach TS-11 Iskra konstrukcji Tadeusza Sołtyka a których prawie 400 sztuk wyprodukowano przed laty w halach mieleckiej fabryki. Zespół przyleciał w okrojonym składzie czterech samolotów jednak mimo to doskonale zaprezentował się przed mielecką publicznością. Iskry zademonstrowały kilka różnych ugrupowań samolotów oraz pętle, efektowne mijanki, przeloty na małej wysokości. Następnie solista pokazał, na co faktycznie stać ten samolot pomimo sędziwego wieku. Po swoim pokazie Iskry wylądowały na pasie mieleckiego lotniska a po zatankowaniu i odnowieniu gotowości oraz wykonaniu bardzo efektownego „kosiaka” nad zgromadzoną publicznością odleciały na lotnisko macierzyste do Dęblina

Po TS-11 do pokazu wystartował sztandarowy produkt mieleckiej PZL, czyli M28 Skytruck, który jak zwykle zachwycał swoimi możliwościami manewrowymi oraz właściwościami STOL. W rękach mieleckich pilotów Skytruck staje się zwinny niczym niejeden samolot akrobacyjny. W locie zaprezentowały się także takie konstrukcje jak akrobacyjny Skybolt 300, dwa prototypy Orki oraz nietypowej konstrukcji Velocity.

Jedną z wielkich atrakcji air show był pokaz czeskiego zespołu akrobacyjnego na samolotach Zlin-50 Flying Bulls, latającego w składzie czterech maszyn. Jednym z najbardziej widowiskowych manewrów zespołowych, jakie zespół zaprezentował widzom na pokazach, jest tzw. lustrzanka. W tej figurze precyzja to podstawa, ponieważ w trakcie jej wykonywania maszyny lecą z dużą prędkością i niemalże stykają się ze sobą w zsynchronizowanym locie. Samolot prowadzący leci na grzbiecie, a drugi podlatuje do niego od dołu, naśladując każdy jego ruch. Trudno nie ulec wtedy wrażeniu, że jest jego lustrzanym odbiciem. Piloci zaglądają sobie wówczas wzajemnie do kabin i gdyby nie owiewki to niemalże mogliby podać sobie ręce! Żeby manewr wyglądał jeszcze bardziej spektakularnie, a widzowie mogli szerzej otwierać oczy ze zdumienia, trzeci samolot w tym samym czasie wykonuje wielokrotną beczkę, okrążając smugą dymu dwa pozostałe. Ta bardzo ryzykowna figura została opanowana zaledwie przez kilka grup akrobacyjnych na świecie. Wymaga dużej odwagi, doświadczenia i kunsztu, olbrzymiej koncentracji i przede wszystkim wzajemnego zaufania członków zespołu.

Zgodnie z obietnicą na zakończenie pokazów w powietrze wzniósł się ciężki śmigłowiec transportowy H-92 N492SA firmy Sikorsky oraz także lekki Schweizer 269D/333 SP-SSI. Piloci zaprezentowali najmocniejsze cechy swoich maszyn, które zostały nagrodzone przez publiczność gromkimi brawami.

Działo się tak jak za dawnych lat, gdy WSK była wielką firmą i takie lotnicze pikniki były, co roku. A zatem pozostaje tylko poczekać na kolejną rocznicę i miejmy nadzieję także pokazy lotnicze.

Statki powietrzne biorące udział w pokazach

- M28 Bryza 0205

- Bucker Junkman SP-YGK

- Extra 300L SP-ACM

- M28 Sky truck SP-DDA

- Sikorsky H-92 N492SA

- Super Sky bolt 300 SP-YMS

- Curtis Jenny SP-SHUFa

- M28 Bryza 1R-Bis 0810

- Schweizer 269D/333 SP-SSI

- Zlin 50 „Flying Bulls"

- AT-3 SP-TPG

- PZL Gawron SP-YWZ

- M26 Iskierka SP-DIF

- SU-31 LY-LJK

- Jak-18 SP-YYY

- PZL AN-2 SP-WSK, SP-AML, SP-KTK

- M28 Skytruck SN-60YG

- 2x M18 Dromader SP-ZZE, SP-ZUP

- 4x TS-11 Iskra “Biało-Czerowne Iskry”

- 2x TS-8 Bies SP-YBD, SP-YSS

- EM-11 Orka SP-YEP, SP-MEO

- M20 Mewa SP-KFE

- Turbo Velocity N296TC

- MDM Solo FOX SP-8000

Zapraszamy do oglądnięcia materiału zdjęciowego w galerii foto.